sobota, 7 listopada 2015

Od Amanelli cd Jeff

Uśmiechnęłam się do ogiera.
- Dziękuje... Ale czy na pewno musiałeś je zabijać!? Witały się ze mną ...
* złość * 
Uciekłam jak najszybciej zezłoszczona i schowałam się daleko, daleko. A może ON CHCIAŁ DOBRZE !? Nie wiem. Otarłam o szyję łzy. Pobiegłam do lasu. Zaczęłam go szukać. Znalazłam nie żywego wilka i go uzdrowiłam. Tak, taak, tak. Umiem to. Wilk odbiegł bardzo szybko. Podkłusowałam lekko w stronę centrum lasu. Ogier tam był. Niestety, zobaczył mnie. Świeciłam światłem.. Byłam taka jasna. A las ciemny. Odważyłam się i zarżałam.
- Co robisz na moich terenach? Mój głos brzmiał stanowczo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz